Przejdź do głównej zawartości

Z czego śmieją się Czesi

Polakom statystyczny Czech kojarzy się ze Szwejkiem, z rubasznymi dowcipami opowiadanymi przy golonce i piwie. Śmieją się z siebie, maja sporo dowcipów rasistowskich o Romach,  śmieją się czasem z Polaków, ale niewiele o nas wiedzą. Stereotyp Polaka w dowcipach to kombinator, cwaniak i ..Pan Wołodyjowski z 3 Pancernymi (i psem). W 2014 r T- mobile wypuściło reklamę, która została wycofana po interwencji służb dyplomatycznych:



Z kolei w serialu Kosmo niedawno emitowanym w czeskiej telewizji równo obrywa się wszystkim- i Słowakom i Niemcom i Polakom, ale najbardziej samym Czechom.


Dużo polsko-czeskich dowcipów opiera się na języku i z reguły jest bardzo dalekie od prawdy, np:
Jak se řekne polsky kamzík?
Koza turystyčna.
Jak se řekne polsky homosexuál?
Labužnik perdelovy.
Jak se řekne polsky stolní ventilátor?
Helikoptera pokojowa.

Mamy niestety podobną opinię jak Romowie, jeżeli chodzi o uczciwość:
Jak se pozná, že žádný Polák po smrti nešel do nebe? Je tam stále velký vůz.
Jak poznać, że żaden Polak po śmierci nie poszedł do nieba? Jest tam wciąż Wielki Wóz.

Proč polské dítě po narození plácnou dvakrát po zádech? Poprvé, aby začalo dýchat. Podruhé, aby vrátilo primáři hodinky.
Dlaczego polskie dziecko po urodzeniu dwa razy uderzą w plecy? Pierwszy raz- żeby zaczęło oddychać. Drugi raz- żeby oddało ordynatorowi zegarek.

Víte proč cikáni nemůžou jezdit Závod míru? Protože by si diváci poznali svoje kola.
Wiecie, dlaczego Cyganie nie mogą jeżdzić w Wyścigu Pokoju? Bo kibice poznaliby swoje rowery.

Jak śmieją się z siebie samých:
Ptají se Američana, Rusa a Čecha: "Jaký máte názor na čekání ve frontě na maso?" Američan nechápe: "Co je to fronta?" Rusák nechápe: "Co je to maso?" A Čech nechápe: "Co je to názor?
Pytają się Amerykanina, Rosjanina i Czecha „jakie jest wasze zdanie na czekanie w kolejce po mieso?“
Amerykanin sie dziwi- „co to jest kolejka?“, Rosjanin pyta „co to jest mięso?“ A Czech nie rozumie „co to jest wasze zdanie?“

Baví se dva kámoši:
"Honzo, slibme si, že kdo první umře, zavolá tomu druhému, jaké to tam je." Za týden telefon. Vola Pepa.
"Pepo, to už jsi tam? Jak je? Zima, teplo?"
"Teplo, krásně, svítí sluníčko."
"A co jídlo, jak vaří?"
"K snídani jsme měli lehkou stravu - zeleninu."
"A jaký byl další program?"
"Do oběda jsme šukali."
"A pak?"
"K obědu byl květák, pak jsme si asi hodinu schrupli a zas až do večeře šukali."
"No nekecej. A to jsi v nebi, ze?"
" Ne. Jsem králík v Austrálii."

Rozmawiają dwaj kumple.
-Honzo, obiecajmy sobie, że kro pierwszy umrze, zadzwoni do tego drugiego i powie, jak tam jest.
Za tydzień telefon, dzwoni Pepa. –Pepo, to ty już tam jesteś? Jak jest? Zimno, ciepło?
-Ciepło, świeci słońce.
-A co jedzenie, jak gotują?
-Śniadanie było lekkostrawne- zielenina.
-A co robiliście potem?
-Aż do obiadu był seks.
-A potem?
-Na obiad kalafior, godzinka drzemki i seks aż do wieczora.
-Nie gadaj. To jesteś w niebie, nie?
-Nie. Jestem królikiem w Australii.

Komentarze

  1. Myślałem, że jestem jedyny w swoim rodzaju i nie ma innego polskiego blogera mieszkającego w Czechach :D
    Żartuję oczywiście.
    Miło się czyta coś czemu się rozumie.
    Może w którymś z postów natknę się na więcej informacji o autorze, ale ciekawi mnie: jak dalekimi sąsiadami jesteśmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mieszkalismy w Olomoucu, teraz w Ostrawie. Pozdrawiamy serdecznie.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

"Elektronicky mordulec" czyli polsko-czeskie bzdury tłumaczeniowe.

Jakiś czas temu Leo Express reklamę połączeń do Polski oparł na tych dwóch frazach:   Maszyna szałęna (PL)  Rychlík Povałecz pęronówy (PL)  Výpravčí Dobrze, że dodał w nawiasie język, bo Polacy by nie wpadli na to, że pociąg pospieszny to po polsku maszyna szałęna a dyżurny ruchu to powałecz pęronówy. A nazywało się to:  Užitečné fráze, czyli mniej więcej przydatne frazy . Weszłam w dialog mailowy   z PR-owcem z LeoExpressu i p róbowałam go przekonać, że nie musi tworzyć nowych słówek, bo to, co jest, już nam dostarcza dużej radości, a jego kampania ma mniej więcej tyle wspólnego z prawdą, co stwierdzenie, że po czesku tytuł filmu "Terminator" to "Elektornický mordulec" a wiewórka to rzeczywiście  dřevní kocour"  a nie veverka, która wygląda tak: fot.: http://www.wallpapers13.com Po co wymyślać nowe znaczenia, jak można czerpać z tego, co jest naprawdę: akademik -   kolej biustonosz –   podprsenka karaluc...

Czy warto zakładać firmę w Czechach - plusy i minusy.

To, co dla mnie jest chyba jedną z największych zalet, to ludzkie i pomocne podejście urzędników. Oni nie utrudniają. Nie zakładają, że każdy przedsiębiorca jest złodziejem. Nie szukają haków, nie niszczą firm. Jeśli przedsiębiorca wywiązuje się ze swoich obowiązków, nie robi przekrętów, to może nawet nie wiedzieć, że są jakieś urzędy kontrolne.  Większość Polaków zakładających firmy w Czechach wybiera albo 1 osobową działalność gospodarczą (OSVC) albo spółkę z o.o. (S.R.O).  Urząd Skarbowy Olomouc, źródło https://www.firmy.cz/detail/2624785-financni-urad-olomouc-olomouc-lazce.html Spółka z o.o. Podatek CIT – 19 proc Dywidenda – zaliczki lub po zakończeniu roku; opodatkowana jest w kraju rezydencji podatkowej wspólnika Członek zarządu nie musi być zatrudniony w spółce ani płacić ubezpieczeń, choć polecamy ze względu na emeryturę. Deklaracje VAT podawane sa miesięcznie, zwrot VAT następuje do 25 dnia następnego miesiąca. Spółka z o.o.- kapitał zakładowy wyma...

Skąd ten blog?

Jedna z książek Mariusza Szczygła nosiła tytuł "Zrób sobie raj". Po przeczytaniu jej zaczęliśmy się zastanawiać czy rzeczywiście swego czasu zdecydowaliśmy się całą rodziną żyć w raju. Decyzja podjęła się niejako sama - po czterech latach pobytu w Czechach sama myśl o powrocie do Polski wydawała się dziwna, bo wiedzieliśmy już wówczas, że są spokojniejsze miejsca do życia niż Polska. Wiedzieliśmy, że są miejsca w których życie stawia mniejszy opór, w których nie trzeba każdego dnia walczyć, w których urzędnik potrafi w petencie zobaczyć człowieka, w których praca nie musi prowadzić do poświęcenia, w których chodząc wieczorem po mieście nie trzeba się bać. Ale żeby od razu raj...? W ramach tego bloga chcielibyśmy znaleźć dla nas samych odpowiedź na pytanie, czego nie lubimy w Polsce tak bardzo, że określa to nasz sprzeciw wobec kraju, z którego pochodzimy.

Płać i płacz czyli o wymianie złotych na korony albo koron na złote

Polscy znajomi często nas pytają, czy pomożemy im w założeniu konta w czeskim banku. Pomóc w tym możemy, ale bez adresu pobytu w Czechach lub adresu firmowego (choćby wirtualnego) czeskie banki i tak nie wyrażają zgody na założenie konta. Tak samo zresztą jest w Polsce, czeskie firmy bez polskiego adresu też mają problem z otwarciem konta. Słyszałam, że w Paribas po przekopaniu się przez długą i żmudną papierologię można takie konto czeskiej firmie otworzyć (ale ja osobiście po przejściach z bankiem Paribas zdecydowanie odradzam jakiekolwiek kontakty z tą instytucją - Michał). zdj.własne Ja w Czechach mam jeden ulubiony bank i jest nim Fio Bank. Mają świetną bankowość internetową i możliwość przesyłania SMS-ów potwierdzających na polski numer telefonu, co naprawdę jest rzadkością. Nie cierpię natomiast KB. Ile ja się nawalczyłam z tym ich kluczem zabezpieczającym jak go wprowadzali! :) W końcu zmieniłam bank, bo u mnie to po prostu nie działało. Niestety jeden z moich kli...

Czesi rżną Greka czyli jaka piękna katastrofa

 Kiedy ogłaszano wstępne wyniki wyborów w Czechach wielu moich znajomych w tym kraju cieszyło się niezmiernie - strzelały korki od szampana, lało się piwo, śpiewano z radości. Kilka dni później radość pomiędzy zwykłymi Czechami nie jest mniejsza, ale wśród komentatorów zaczynają się pojawiać głosy ostrożniejsze. Ponieważ zaś nasz blog nie rości sobie pretensji do poważnych komentarzy, my możemy sobie powiedzieć otwarcie: radość Czechów to stan euforii przypominający finał opowieści, którą Nikos Kazandzakis wziął z życia, a na podstawie której powstał jeden z najlepiej rozpoznawalnych filmów - "Grek Zorba".  Przypomnijmy: na Kretę przyjeżdża młody Brytyjczyk, który odziedziczył nieczynną kopalnię węgla brunatnego - taki mniejszy Turów w lepszym klimacie. W ponownym uruchomieniu pomaga mu tytułowy Zorba. Początkiem odbudowy kopalni ma być konstrukcja kolejki, która w finale opowieści wali się z łoskotem. W filmie pada wówczas z ust Zorby słynna fraza "jaka piękna katastrof...