Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wybory parlamentarne

Etyka dziennikarska w raju

W stosunku do różnych typów etyki zawodowej jestem prawdę powiedziawszy dość sceptyczny. Zajęcia z etyki w biznesie swego czasu rozbawiły mnie do łez, tym bardziej że już wtedy było zupełnie jasne, iż etyka owego biznesu ma tyle wspólnego, co krzesło elektryczne z krzesłem czy też demokracja ludowa z demokracją (za stary żart przepraszam, ale w obecnej sytuacji międzynarodowej Polski narzuca się). Z etyką dziennikarską wszelako zdawało się być nieco inaczej. Przez szereg lat większość mediów w Polsce mimo polaryzacji światopoglądowej była w stanie urzymać jakąś wersję równowagi w kwestiach etycznych. Ten stan rzeczy zaczął się jednak z czasem psuć, za co - w moim odczuciu - ponoszą winę wyłącznie zwolennicy polskiej prawicy. I mam tu na myśli całą polską prawicę od góry do dołu - każdego, kto czytuje którekolwiek z prawicowych czasopism; każdego, kto czasem ogląda TV Republika czy też TVP w którymkolwiek wcieleniu. Poglądy bowiem można mieć różne, ale przyzwoitość tylko jedną. Kt...

Nieznośna lekkość przyszłości

Jeden z komentarzy po wyborach prowadzi do wniosków, o których mieszkający w Polsce nie powinni nawet myśleć: Dlaczego wybory skończyły się tak, jak się skończyły? Andrzej Babisz zdołał przekonać znaczną część wyborców, że mimo wszystkich wątpliwości, które narastają wokół jego osoby, jest odpowiednim kandydatem na premiera. Mówiąc dokładniej, potwierdziło się, że ani postępowanie karne czy podejrzenie ze współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa, ani inne sprawy są ludziom całkowicie obojętne. Znaczna część Czechów chce, by kraj był rządzony przez menedżera, a tradycyjna polityka oparta o jakieś idee zlewa się wyborcom w system klientystyczny, o którym nie chcą nawet słyszeć. Chcą władzy autorytarnej - koniec końców J. Faltynek powiedział, że wyborcy głosowali raczej na samego A. Babisza niż na ruch ANO. I to jest kluczowe przesłanie tych wyborów . Jaki wniosek dla Polaków? Jeśli myślicie, że w następnych wyborach w Polsce (jeśli takie w ogóle w demokratycznej formule się odbędą - takie...

Stało się, to co miało się stać

Kazik śpiewał kiedyś, że czasem są upadki i wzloty. Dziś w Czechach można oglądać ciekawy upadek (państwa) i wzlot (pewnego polityka). Stało się, stało się, to co miało się stać... Zwycięstwo A. Babisza w czeskich wyborach było przewidywane. To nic, że w zeszłym tygodniu Słowacy wrócili do kwestii jego współpracy z StB czyli czechosłowacką służbą bezpieczeństwa. To nic, że A. Babisz ma postawione zarzuty kryminalne, które najprawdopodobniej by się potwierdziły, gdyby dochodzenie było prowadzone normalnie. To nic, że Babisz wykorzystywał swoje media w bezprecedensowy sposób. To nic, że A. Babisz wykorzystywał urzędy skarbowe do niszczenia swoich przeciwników biznesowych (prawdopodobnie). Wszystko to nic... bo wyborcy doszli do wniosku, że to najlepszy kandydat w okolicy: Młodzi poszli najprawodopodobniej głosować na Piratów, co mniej więcej odpowiadało by intelektualnemu regresowi jaki obserwuję wśród czeskich studentów. Starzy poczuli nutkę nostalgii i zagłosowali na eks-komun...

W trakcie wyborów, czyli w strachu przed następnymi

Dzisiaj drugi dzień wyborów w Czechach. Polskie media póki co nie komentują tego wydarzenia z takim zapałem jak wyborów niemieckich czy francuskich, chociaż akurat z Czechami mamy poza granicą więcej wspólnego niż z Francją. Dzieje się tak pewnie dlatego, że i tak wiadomo, kto będzie zwycięzcą. Najlepszy komentarz odnośnie toczących się wyborów zamieścił chyba dziennik Hospodařské Noviny . Można w nim przeczytać: Żyjemy w najlepszych możliwych czasach, w kraju, który dzięki Unii Europejskiej - tak przez nas nieznoszonej - ma najlepsze wyniki ekonomiczne w swojej historii. Mimo to w naszej Republice rządzi jakiś rodzaj złości, której emanacją jest wielość partii dających się najlepiej określać przymiotnikami "faszystowska, nacjonalistyczna, likwidacyjna, despotyczna, tyrańska". I to jest jedną z konsekwencji długotrwałego pomijania w debatach publicznych poważnych tematów . Co do najlepszych możliwych czasów, to Julia Hrstkova ma w sumie rację - Czechy nie leżą na żadny...

Rachunek Hyde Park

Czechy powoli godzą się z faktem, że jesień upłynie pod znakiem wyborów a nie pięknej pogody. Gwarancji na pogodę nie ma żadnej jak to ma miejsce zazwyczaj, natomiast jest gwarancja, że będą wybory... Długie jesienne wieczory upłyną więc w Czechach pod znakiem podwójnej dawki komentarzy i bluzgów - zaraz po wyborach parlamentarnych odbędą się bowiem wybory prezydenckie. Przedsmak tego, co będzie się działo mamy już teraz w dość nowatorskim wykonaniu. Czesi albowiem, po raz pierwszy od dawna, wprowadzili ciekawą innowację do europejskich standardów dyskusji politycznej. Do tej pory można było dać upust swojej złości, niezadowoleniu i irytacji związanej z polityką na różne sposoby: są komentarze w internecie, są komentarze w internetowych wydaniach gazet (choć coraz mniej - niedawno dziennik Hospodařské Noviny zdecydował się wyłączyć tę opcję całkowicie, tłumacząc, że nie chce, by jego łamy były miejscem obrzucania się błotem), jest nieoceniony Facebook i jeszcze ciekawszy ze względu...