Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

Czeska matura czyli o wychowaniu na na poziomie średnim.

Przy okazji matur w Czechach znowu wrze. Znowu trwają dyskusje we wszystkich mediach na temat reformy edukacji, która jest tak samo nieudolna jak polska. Po szkole podstawowej dzieci mają bardzo małe szanse zdać egzaminy do gimnazjum, bo nauczycielom i dyrekcji nie zależy na tym, żeby już po 5 klasie dzieci odchodziły na kolejny stopień kształcenia (pieniądze idą wraz z uczniem dalej). Dlatego bez pomocy rodziców mało kto jest w stanie się dostać do gimnazjum już po 5 klasie. Jeśli mu się to nie uda, zostaje na kolejne dwa lata w podstawówce a po 7 klasie może próbować znowu. I potem po 9 klasie jest ostatnia szansa. Tu już się większości udaje, bo nie ma możliwości kontynuowania nauki w szkole podstawowej.
Większość gimnazjów wyglada tak jak w Polsce - nauka pamięciowa, kreatywność nie jest mile widziana, bo się na maturze nie przydaje.
Obecna szkoła przygotowuje młodzież do wdrożenia w system i życie w "montowni Zachodu", jak Czesi myślą sami o sobie i propozycjach pracy,…

Po co oglądać kino zaangażowane? "Milada" i "Gorejący krzew".

Bilans tygodnia: na HBO obejrzałam "Gorejący krzew" Agnieszki Holland za sprawą Oliviera. Na Netflixie "Miladę" Davida Mrnky. Oba dosyć podobne. Oba o walce za ideały, przekonania, wolność i demokrację. (Do tego doszedł oscarowy, amerykański film "Trzy billboardy za Ebbing, Missouri" również o walce za to, co ważne, zdecydowanie najlepszy z tych trzech, ale to tylko tak na marginesie.)

W stosunku do kina zaangażowanego widz ma wysokie oczekiwania. Liczy na intelektualną i emocjonalną ucztę, bo gdyby się chciał rozerwać, obejrzałby ponownie np. "Kosmo". Zarówno Jan Palach jak i Milada Horakova w zamyśle są gwarancją, że te oczekiwania zostaną spełnione. Przeciętny Polak wie z grubsza, kim był Jan Palach, zwłaszcza że niedawno zostało mu to przypomniane w kontekście Piotra Szczęsnego. Milada Horakova pozostaje zagadką dla większości. Dlatego oba te filmy są łakomym kąskiem, bo czeskie kino wciąż cieszy się w Polsce dużą estymą, a można się czegoś…

Na spacery nie tylko w góry- Hradec nad Moravici

Czasem można się wybrać na krótki spacer koło zamku, zamiast na długi szlak w górach. Nam jakoś tak zwykle wychodzi, że zamiast 5 km robi się 12 i zamiast całkiem po płaskim, znajdą się jakieś wzniesienia.

Hradec nad Moravici jeśli nie jest akurat w remoncie to powinien wyglądać tak:




Zamek z czasów Przemysła Ottokara II, w którym osadził swoją żonę Kunegundę po czesku wdzięcznie nazywaną Kunhutą, wraz z jej świtą. Kunegunda, księżniczka halicka była jego drugą żoną, z pierwszą, Małgorzatą, się rozwiódł, bo małżeństwo pozostało bezdzietne. W sumie nic dziwnego, skoro złożyła śluby czystości:)) Za to miał czwórkę dzieci z jej dwórką, Agnieszką z Kuenringu. Dobrze o nim świadczy, że te dzieci uznał i nawet papież je legitymował. Z Kunegundą miał również czworo dzieci, podobno była piękna i pełna temperamentu.

Pewnie dlatego romansowała z Zawiszą z Falkenstejnu i po śmierci męża, kiedy została regentką Czech, wzięła z nim ślub, ale tyle plotek damsko-męskich...


Historię zamku można prze…

Trochę o czeskiej kuchni.

O czym pomyślicie na hasło "czeska kuchnia" ? Będzie to smażony ser  z frytkami czy knedliki z gulaszem ? A do tego zapewne duży kufel czeskiego piwa z pianą? Na przykład Pilsner albo Kozel (pewnie zmartwi Was informacja, że to już nie są czeskie piwa, ale należą do japońskiego koncernu Asahi. Pilsner dalej jest produkowany w Czechach, ale Kozel może być dowożony z Węgier albo Mołdawii). Jeszcze raczej nie czeski kraft.
Cieszycie się na wyjazd do Pragi i planujecie, że pójdziecie na Žižkov, do typowej lokalnej knajpy, dokąd nie trafiają turyści? Macie tak? My mieliśmy, zanim zaczęliśmy mieszkać w Czechach.

Żeby się zintegrować z Czechami, nie wystarczy nauczyć się czeskiego (bo to jest w ogóle niekwestionowany początek i bez tego nie posuniecie się dalej). Musicie być jeszcze w stanie wytrzymać w tygodniu pod rząd pięć obiadów stravenkovych. Każdego roboczego dnia jeden. Wydaje się to proste i przez pierwszy rok jest proste. Ale potem żołądek odmawia posłuszeństwa. Warzyw n…

From Russia with Love

Czasem ludzie na Ziemi zachowuję się zupełnie tak, jak gdyby mieszkali w innej galaktyce. Dotyczy to zarówno ludzi zwykłych jak polityków. Kiedy robią to ludzie zwykli, wygląda to tak:



Zacznijmy jednak od krótkiego rysu historycznego, co się dzieje, gdy ludzkość szaleje. Otóż... Rosja to taki duży kraj o imperialnych marzeniach, który jeszcze nie tak dawno temu pod innym brandem (ZSRR) trzymał za mordę pół Europy, wliczając w to Polskę, Czechy i Słowację, co wyglądało tak:


Trzymanie za mordę sprowadzało się do mordowania ludzi (we wczesnej fazie rozwoju), do ich więzienia (w fazie dojrzałej), i - co w kontekście niniejszego wpisu najważniejsze - do narzucania własnej polityki zagranicznej. Te historyczne przypomnienia dla młodszych czytelników, bo niestety w oparciu o własne doświadczenia z zakresu dydaktyki historii wiem, że dla młodych fakty te są tak samo egzotyczne i tak samo mało znaczące jak, nie przymierzając, bitwa pod Platejami.

Wracając zaś do dnia dzisiejszego...

...byli po…