Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą aktualności

Nieznośna lekkość przyszłości

Jeden z komentarzy po wyborach prowadzi do wniosków, o których mieszkający w Polsce nie powinni nawet myśleć: Dlaczego wybory skończyły się tak, jak się skończyły? Andrzej Babisz zdołał przekonać znaczną część wyborców, że mimo wszystkich wątpliwości, które narastają wokół jego osoby, jest odpowiednim kandydatem na premiera. Mówiąc dokładniej, potwierdziło się, że ani postępowanie karne czy podejrzenie ze współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa, ani inne sprawy są ludziom całkowicie obojętne. Znaczna część Czechów chce, by kraj był rządzony przez menedżera, a tradycyjna polityka oparta o jakieś idee zlewa się wyborcom w system klientystyczny, o którym nie chcą nawet słyszeć. Chcą władzy autorytarnej - koniec końców J. Faltynek powiedział, że wyborcy głosowali raczej na samego A. Babisza niż na ruch ANO. I to jest kluczowe przesłanie tych wyborów . Jaki wniosek dla Polaków? Jeśli myślicie, że w następnych wyborach w Polsce (jeśli takie w ogóle w demokratycznej formule się odbędą - takie...

Stało się, to co miało się stać

Kazik śpiewał kiedyś, że czasem są upadki i wzloty. Dziś w Czechach można oglądać ciekawy upadek (państwa) i wzlot (pewnego polityka). Stało się, stało się, to co miało się stać... Zwycięstwo A. Babisza w czeskich wyborach było przewidywane. To nic, że w zeszłym tygodniu Słowacy wrócili do kwestii jego współpracy z StB czyli czechosłowacką służbą bezpieczeństwa. To nic, że A. Babisz ma postawione zarzuty kryminalne, które najprawdopodobniej by się potwierdziły, gdyby dochodzenie było prowadzone normalnie. To nic, że Babisz wykorzystywał swoje media w bezprecedensowy sposób. To nic, że A. Babisz wykorzystywał urzędy skarbowe do niszczenia swoich przeciwników biznesowych (prawdopodobnie). Wszystko to nic... bo wyborcy doszli do wniosku, że to najlepszy kandydat w okolicy: Młodzi poszli najprawodopodobniej głosować na Piratów, co mniej więcej odpowiadało by intelektualnemu regresowi jaki obserwuję wśród czeskich studentów. Starzy poczuli nutkę nostalgii i zagłosowali na eks-komun...

W trakcie wyborów, czyli w strachu przed następnymi

Dzisiaj drugi dzień wyborów w Czechach. Polskie media póki co nie komentują tego wydarzenia z takim zapałem jak wyborów niemieckich czy francuskich, chociaż akurat z Czechami mamy poza granicą więcej wspólnego niż z Francją. Dzieje się tak pewnie dlatego, że i tak wiadomo, kto będzie zwycięzcą. Najlepszy komentarz odnośnie toczących się wyborów zamieścił chyba dziennik Hospodařské Noviny . Można w nim przeczytać: Żyjemy w najlepszych możliwych czasach, w kraju, który dzięki Unii Europejskiej - tak przez nas nieznoszonej - ma najlepsze wyniki ekonomiczne w swojej historii. Mimo to w naszej Republice rządzi jakiś rodzaj złości, której emanacją jest wielość partii dających się najlepiej określać przymiotnikami "faszystowska, nacjonalistyczna, likwidacyjna, despotyczna, tyrańska". I to jest jedną z konsekwencji długotrwałego pomijania w debatach publicznych poważnych tematów . Co do najlepszych możliwych czasów, to Julia Hrstkova ma w sumie rację - Czechy nie leżą na żadny...

Strajk lekarzów milionařů

Protest młodych polskich lekarzy trwa już jakiś czas. Jak przy każdym proteście, tak i teraz swą obecność przy tej okazji zaznaczają prawdziwe gwiazdy estrady, czego najlepszym przykładem było wczorajsze wystąpienie, w którym Krzysztof Bukiel siebie przyrównał do Chrystusa a Krystynę Jandę do prostytutki. Co kraj, to obyczaj... dziwne jest wszelako jakie rzeczy można w Polsce powiedzieć i nie zapaść się ze wstydu pod ziemię. Nie o mówieniu jednak ma być, ale o leczeniu. Lekarze mają problemy nie tylko w Polsce. Dzisiaj odbywa się protest lekarzy w Czechach , w ramach którego zamknięte zostaną tysiące ordynacji. Przyjmuje się, że w proteście weźmie udział większość lekarzy pierwszego kontaktu oraz wiele ambulatoriów specjalistycznych. Póki co protest nie spowodował wesołkowatych komentarzy polityków i związkowców, zapewne dlatego, że Czechy właśnie są tuż przed wyborami i takimi detalami jak służba zdrowia na dwa dni przed otwarciem lokali wyborczych nikt już nie ma siły się przejmowa...

Rachunek Hyde Park

Czechy powoli godzą się z faktem, że jesień upłynie pod znakiem wyborów a nie pięknej pogody. Gwarancji na pogodę nie ma żadnej jak to ma miejsce zazwyczaj, natomiast jest gwarancja, że będą wybory... Długie jesienne wieczory upłyną więc w Czechach pod znakiem podwójnej dawki komentarzy i bluzgów - zaraz po wyborach parlamentarnych odbędą się bowiem wybory prezydenckie. Przedsmak tego, co będzie się działo mamy już teraz w dość nowatorskim wykonaniu. Czesi albowiem, po raz pierwszy od dawna, wprowadzili ciekawą innowację do europejskich standardów dyskusji politycznej. Do tej pory można było dać upust swojej złości, niezadowoleniu i irytacji związanej z polityką na różne sposoby: są komentarze w internecie, są komentarze w internetowych wydaniach gazet (choć coraz mniej - niedawno dziennik Hospodařské Noviny zdecydował się wyłączyć tę opcję całkowicie, tłumacząc, że nie chce, by jego łamy były miejscem obrzucania się błotem), jest nieoceniony Facebook i jeszcze ciekawszy ze względu...

Wilde Wile East czyli o pozwoleniach na broń

Tematyka dostępu do broni to niestety temat dobry dla hien. Trudno o inną konstatację, gdy pisanie o pozwoleniach na broń odbywa się w cieniu kolejnej masakry Bogu ducha winnych ludzi - tym razem tych z Las Vegas. A jednak czasem trzeba być hieną w imię wyższych racji - greater good jak to mówią... O broni marzy większość chłopczyków. Niestety niektórzy z nich nie wyrastają z dziecięcych marzeń. O tym, że w politycznych kwestiach Czechy zdają się iść w ślady Polski pisaliśmy tutaj już kilkakrotnie np. przy okazji Okamury czy Babisza. Nie samą polityką jednak człowiek żyje, więc dziś o innym podobieństwie, które boli, czyli właśnie o niedorosłych dzieciach. A ponieważ reszta tego posta będzie lewacka, więc przynajmniej na początek pozwolę sobie wrzucić porządne seksistowskie mięcho obrazkowe, coś w sam raz dla coraz aktywniejszej grupy białych heteroseksualnych faszystów: W Polsce tylko od roku 2000 wydano 300.000 pozwoleń na broń, choć większość z nich dotyczyło broni myśliwski...

Czesi a religia - dzień śś. Cyrla i Metodego

Czesi dziś świętują. W sumie do końca nikt nie wie co świętują i dlaczego, ale długi weekend zawsze się przydaje. Święto jest ustanowione ku czci świętych Cyryla i Metodego - apostołów Słowiańszczyzny. Co do Słowiańszczyzny, to raczej nie będę prezentował, jak ona wygląda, ale takich świętych to w sumie czemu by nie: (fot: novinky.cz) Prawda, że ładni jak na gości, którzy zmarli ponad 1000 lat temu? Dla tych, którzy wolą coś bardziej a la ZZ TOP jest też taka propozycja: (fot: lidovky.cz) Do tradycji cyrylometodejskiej Czesi są wyjątkowo przywiązani. Świętych tych łatwo znaleźć w każdej niemal czeskiej miejscowości, co jest dość paradoksalne, bo w sumie z historycznego punktu widzenia z Państwem Wielkomorawskim współczesnych Czechów łączy tyle, co współczesnych Polaków z Sarmatami. Data 5 lipca nie ma jednak nic wspólnego ani z Cyrylem, ani z Metodym. Po prostu w połowie XIX wieku jeden z ołomunieckich arcybiskupów wpadł na pomysł, że byłoby miło mieć jakieś katolickie święt...

Tu gdzie teraz są Klobouki będzie kiedyś Dubaj

W dzisiejszych Hospodařských Novinach pojawił się artykuł o tym, że gdzieś pomiędzy Brnem a Kyjovem zostało zidentyfikowane pole naftowo-gazowe. Ma się w nim znajdować ponad 3 mln. baryłek ropy i ponad sto mln. m sześciennych gazu. Złoże odkryła spółka Karla Komarka, który znany jest z dwóch rzeczy: jest czwartym najbogatszym Czechem na liście tygodnika Týden oraz uwielbia się procesować ze swoimi partnerami handlowymi. Nie wiedzieć czemu bohaterem brukowców stał się w trakcie rozwodu. Może dlatego, że według nieoficjalnych informacji zapłacił swej byłej żonie 900 milionów koron. Zer się nawet nie chce przeliczać, ale w sumie wchodzi na jakieś 150 milionów złotych. Kwota robi wrażenie... Podobnie jak wizja przemiany Klobouků u Brna, w których to okolicach znaleziono złoże, w środkowoeuropejski Dubaj czy Riad. Póki co Klobouky wyglądają tak: (fot. Google Earth) A Dubaj jaki jest, każdy wie, ale obrazki na blogu się przydają, więc Dubaj wygląda tak: (fot.:http://ontheroofs.co...