Przejdź do głównej zawartości

Jak se řekně ¡No pasarán! český... ?

Bydlím v České Republice už víc než 10 let. Je to dostatečně dlouho, by mít už pocit, že je to má druhá vlast – ta víc důležitá, protože oproti Polsku, kde jsem se narodil, Českou Republiku jsem si zvolil sám nejenom pro sebe, ale i pro mou rodinu jako místo k životu. Dneska asi na poprvé za tu svou novou vlast se stydím. Dneska mám pocit, že byt Čechem je do jisté míry ostuda a hanba.
Většinu lidi v mým okolí politika už jenom štve. Ve většině případu nikdo nemá už pocit, že to o čem se baví politici má jakýkoliv význam pro každodenní život. Stáváme se nějakým zvláštním způsobem od politiky odříznuti i když to politika určuje podmínky každodenního života. Je pro nás pohodlnější se separovat od těch na hoře a nic po nich neočekávat.

Tento stav je do jisté míry pochopitelný – proč se rozčilovat, když stejně ve většině případu máme pocit, že na nás nic nezávisí. Konec konců, proč bychom se měli stydět za politiku a za jejich rozhodnuti? Upřímné řečeno Polák má o mnohem víc důvodu zažívat tento pocit než jakýkoliv Čech. Proč se rozčilovat, když na naších očích mizí demokratický stát a prezident společně z bývalým estébákém mají naplánovanou nekonečnou demisi? Proč se rozčilovat, kdy vrcholní politici popírají českou účast na exterminace Romů? Proč se rozčilovat, když na takové věci jsme se už všichni zvykli?

Odpověď je jasná – protože občas je nutné jasně ukázat náš nesouhlas.
Postaveni Z. Odnračka do čela sněmové komise Generální inspekce bezpečnostních sborů je jako facka všem Čechům, kteří za totality seděli ve vezeni nebo byli přinuceni emigrovat. Je to taky výsměv všem tím, kteří za totality nedělali karieru a nestěžili se získat co nejvíc pro sebe na úkor jiných občanů. Je pro mě nepochopitelné, že po 25 letech najednou cela totalita je hodnocena jako přirozený politický stav, který už nikomu nevadí. V Polsku předsedou sněmové komise pro spravedlnost a lidská pravá je zastupitel, který v roce 1981 stihal odpůrců komunistů. Dneska Stanislaw Piotrowicz snaží se vysvětlovat, že nikomu neuškodil. V Česku statním bezpečnostmi složkám bude dohlížet někdo, kdo se ani nestydí, že v roce 1989 mlátil demonstrantu. Dodatečně říká ještě, že byla to služba vlasti.

Nevím, jestli je možné upadnout ještě niž. Mam pocit, že blízka budoucnost mi odpoví: ANO, mužemé jako společnost jít úplně dolů a podívat se jak vypadá peklo. Než to nastane jsem zcela jisty, že mam povinnost jako člověk, který České Republice a českým občanům vděčí skoro cely dospělý život, křičet: NO PASARAN, tak jak měl by to dělat každý slušný člověk:
©Elaine Vallet: http://www.cruzine.com/2010/11/04/street-life-photography/

Protože dnešní češti komunisté včetně Z. Odnračka víc napodobuji španělských fašistů než komunistů. NO PASARAN – tady je demokratická země, a pro bývalých příslušníků komunistické milice není tady prostor ve veřejným životě. NO PASARAN – cokoliv vymýšlí duet prezidenta a bývalého estébáka v demisi. NO PASARAN! a řečeno anglický YOU SHALL NOT PASS:


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

"Elektronicky mordulec" czyli polsko-czeskie bzdury tłumaczeniowe.

Jakiś czas temu Leo Express reklamę połączeń do Polski oparł na tych dwóch frazach:   Maszyna szałęna (PL)  Rychlík Povałecz pęronówy (PL)  Výpravčí Dobrze, że dodał w nawiasie język, bo Polacy by nie wpadli na to, że pociąg pospieszny to po polsku maszyna szałęna a dyżurny ruchu to powałecz pęronówy. A nazywało się to:  Užitečné fráze, czyli mniej więcej przydatne frazy . Weszłam w dialog mailowy   z PR-owcem z LeoExpressu i p róbowałam go przekonać, że nie musi tworzyć nowych słówek, bo to, co jest, już nam dostarcza dużej radości, a jego kampania ma mniej więcej tyle wspólnego z prawdą, co stwierdzenie, że po czesku tytuł filmu "Terminator" to "Elektornický mordulec" a wiewórka to rzeczywiście  dřevní kocour"  a nie veverka, która wygląda tak: fot.: http://www.wallpapers13.com Po co wymyślać nowe znaczenia, jak można czerpać z tego, co jest naprawdę: akademik -   kolej biustonosz –   podprsenka karaluc...

Czy warto zakładać firmę w Czechach - plusy i minusy.

To, co dla mnie jest chyba jedną z największych zalet, to ludzkie i pomocne podejście urzędników. Oni nie utrudniają. Nie zakładają, że każdy przedsiębiorca jest złodziejem. Nie szukają haków, nie niszczą firm. Jeśli przedsiębiorca wywiązuje się ze swoich obowiązków, nie robi przekrętów, to może nawet nie wiedzieć, że są jakieś urzędy kontrolne.  Większość Polaków zakładających firmy w Czechach wybiera albo 1 osobową działalność gospodarczą (OSVC) albo spółkę z o.o. (S.R.O).  Urząd Skarbowy Olomouc, źródło https://www.firmy.cz/detail/2624785-financni-urad-olomouc-olomouc-lazce.html Spółka z o.o. Podatek CIT – 19 proc Dywidenda – zaliczki lub po zakończeniu roku; opodatkowana jest w kraju rezydencji podatkowej wspólnika Członek zarządu nie musi być zatrudniony w spółce ani płacić ubezpieczeń, choć polecamy ze względu na emeryturę. Deklaracje VAT podawane sa miesięcznie, zwrot VAT następuje do 25 dnia następnego miesiąca. Spółka z o.o.- kapitał zakładowy wyma...

Skąd ten blog?

Jedna z książek Mariusza Szczygła nosiła tytuł "Zrób sobie raj". Po przeczytaniu jej zaczęliśmy się zastanawiać czy rzeczywiście swego czasu zdecydowaliśmy się całą rodziną żyć w raju. Decyzja podjęła się niejako sama - po czterech latach pobytu w Czechach sama myśl o powrocie do Polski wydawała się dziwna, bo wiedzieliśmy już wówczas, że są spokojniejsze miejsca do życia niż Polska. Wiedzieliśmy, że są miejsca w których życie stawia mniejszy opór, w których nie trzeba każdego dnia walczyć, w których urzędnik potrafi w petencie zobaczyć człowieka, w których praca nie musi prowadzić do poświęcenia, w których chodząc wieczorem po mieście nie trzeba się bać. Ale żeby od razu raj...? W ramach tego bloga chcielibyśmy znaleźć dla nas samych odpowiedź na pytanie, czego nie lubimy w Polsce tak bardzo, że określa to nasz sprzeciw wobec kraju, z którego pochodzimy.

Płać i płacz czyli o wymianie złotych na korony albo koron na złote

Polscy znajomi często nas pytają, czy pomożemy im w założeniu konta w czeskim banku. Pomóc w tym możemy, ale bez adresu pobytu w Czechach lub adresu firmowego (choćby wirtualnego) czeskie banki i tak nie wyrażają zgody na założenie konta. Tak samo zresztą jest w Polsce, czeskie firmy bez polskiego adresu też mają problem z otwarciem konta. Słyszałam, że w Paribas po przekopaniu się przez długą i żmudną papierologię można takie konto czeskiej firmie otworzyć (ale ja osobiście po przejściach z bankiem Paribas zdecydowanie odradzam jakiekolwiek kontakty z tą instytucją - Michał). zdj.własne Ja w Czechach mam jeden ulubiony bank i jest nim Fio Bank. Mają świetną bankowość internetową i możliwość przesyłania SMS-ów potwierdzających na polski numer telefonu, co naprawdę jest rzadkością. Nie cierpię natomiast KB. Ile ja się nawalczyłam z tym ich kluczem zabezpieczającym jak go wprowadzali! :) W końcu zmieniłam bank, bo u mnie to po prostu nie działało. Niestety jeden z moich kli...

Czesi rżną Greka czyli jaka piękna katastrofa

 Kiedy ogłaszano wstępne wyniki wyborów w Czechach wielu moich znajomych w tym kraju cieszyło się niezmiernie - strzelały korki od szampana, lało się piwo, śpiewano z radości. Kilka dni później radość pomiędzy zwykłymi Czechami nie jest mniejsza, ale wśród komentatorów zaczynają się pojawiać głosy ostrożniejsze. Ponieważ zaś nasz blog nie rości sobie pretensji do poważnych komentarzy, my możemy sobie powiedzieć otwarcie: radość Czechów to stan euforii przypominający finał opowieści, którą Nikos Kazandzakis wziął z życia, a na podstawie której powstał jeden z najlepiej rozpoznawalnych filmów - "Grek Zorba".  Przypomnijmy: na Kretę przyjeżdża młody Brytyjczyk, który odziedziczył nieczynną kopalnię węgla brunatnego - taki mniejszy Turów w lepszym klimacie. W ponownym uruchomieniu pomaga mu tytułowy Zorba. Początkiem odbudowy kopalni ma być konstrukcja kolejki, która w finale opowieści wali się z łoskotem. W filmie pada wówczas z ust Zorby słynna fraza "jaka piękna katastrof...